DSCN0641

Pekin

W Pekinie spędziłam prawie tydzień i prawdopodobnie niewiele widziałam :) Miasto jest ogromne. Dla porównania – powierzchnia Pekinu to około 32 Warszawy…. Jest to miasto kontrastów. Z jednej strony ogromne bogactwo, luksusowe samochody, ekskluzywne kluby, markowe sklepy… Chińczykom Pekin kojarzy się przede wszystkim z robieniem kariery, zarabianiem dużych pieniędzy oraz życiem na wysokim poziomie. Z drugiej strony chiński słoik ze względu na ogromne koszty życia w Pekinie zmuszony jest do życia w trudnych warunkach, wynajmując pokój w podziemiach – bo na inne go nie stać.

No ale dość moich przemyśleń na temat życia w tym mieście… bo zbyt krótko w nim byłam, żeby się mądrzyć :)
Pekin to miasto niezwykle ciekawe, poza tym jest świetną bazą wypadową na Wielki Mur Chiński. Poniżej przedstawiam miejsca, które zdążyłam w nim zobaczyć.

Ulica Qianmen i uliczki w centrum miasta.

Przyleciałam do Chin, do Pekinu, wysiadłam z metra na stacji: Qianmen i się zakochałam.  Moim oczom ukazało się chińskie miasto – dokładnie takie, jak to sobie wyobrażałam.  Niesamowita architektura. Dla mnie było to coś niesamowitego, choćby ze względu na to, że pierwszy raz byłam w państwie o tak odmiennej kulturze. Po centrum w Pekinie warto tak po prostu pochodzić… bez celu :) Warto się tu trochę zgubić, aby odkryć najtańszy sklep z pamiątkami w okolicy lub sympatyczną knajpkę dla lokalsów.

Spacer wzdłuż jeziora Hiuhai.

Zachwyciły mnie tu urocze kawiarnie, knajpki i restauracje usytuowane wzdłuż północno – zachodnich jezior Pekinu.  Boczne uliczki, w których można poczuć prawdziwy klimat tego miasta. Na zewnątrz niebrzydki mur, lecz wystarczy zajrzeć do środka by ujrzeć jak naprawdę żyje miejscowa  społeczność. Poza tym czułam się tu trochę jak w większej miejscowości mazurskiej w szczycie sezonu – tylko klimat jakiś taki chiński :)

Zakazane Miasto i słynny Plac Tiananmen.

Tak… wiem, że jest to punkt obowiązkowy wycieczki po Pekinie. Osobiście uważam, że jest zbyt tłoczne i wcale nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Jest to jednak miejsce ważne z punktu widzenia chińskiej historii i kultury, dlatego mimo wszystko warto iść i wyrobić sobie własną opinię na temat tego miejsca.

Silk Market.

Miejsce, w którym kupisz podróbkę wszystkiego… Tylko musisz się MOCNO targować, bo początkowe ceny na metkach są wprost kosmiczne. Co ciekawe, wszyscy sprzedawcy mówią tam po angielsku – co jest raczej niespotykane w Chinach. Jeśli chodzi o kupowanie pamiątek, to warto zrobić sobie wcześniej rozeznanie i zobaczyć, jakie są ceny poza Silk Marketem, żeby nie dać się naciągnąć.

beijing-subway-map-new
Z przydatnych rzeczy podrzucam mapę linii metra w Pekinie. Linia numer 2 okrąża Centrum i dobrze jest mieć nocleg blisko którejś ze stacji. Metro kursuje od około 5:20 do 22:30.

 

 

 

foto: zajaranazyciem.pl

One thought on “Pekin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *