DSC_1817

Izrael w cztery dni

Izrael to niewielkie państwo na Bliskim Wschodzie, które jest kolebką Judaizmu. Izrael zachwyca różnorodnością kulturową i pięknem krajobrazu.

Izrael w cztery dni, czyli mój obiektywny mini przewodnik dla tych, którzy mają niewiele czasu na zwiedzanie tego pięknego kraju :)

Tel Awiw, miasto, w którym tak bardzo chciałam być. To podobno imprezowa stolica świata. Klimatyczne knajpki i puby, które tętnią życiem do białego rana. Piaszczyste plaże przyciągające turystów nie tylko w szczycie sezonu. Tel Awiw to miasto pełne kontrastów – nowoczesne i ekskluzywne hotele sąsiadują tu ze starymi i zniszczonymi domami.

Co warto zobaczyć w Tel Awiwie?

Przede wszystkim – Stara Jaffa. Nazwa wywodzi się z hebrajskiego słowa „Yafo”, co oznacza, piękno”. Jaffa położona jest nad samym morzem i nazwałabym to izraelskim odpowiednikiem Starego Miasta. Znajduje się tu również jeden z najstarszych portów na świecie. Ponadto ze wzniesienia Starej Jaffy rozpościera się najpiękniejszy widok na Tel Awiw :) To miejsce robi wrażenie zarówno w dzień jak i w nocy…

 

DSC_1395
Czym jeszcze zachwyca Tel Awiw? Pięknymi, czystymi i piaszczystymi plażami. Ze względu na ciepły klimat – nawet zimą można tu posiedzieć i zwyczajnie się odprężyć :) Poza tym gorąco polecam spacer deptakiem wzdłuż plaży.

Trochę się powtarzam… ale jak zwykle proponuję zgubienie się w uliczkach Tel Awiwu: ) Dopiero wtedy można poczuć klimat tego miasta, poobserwować miejscowych i odkryć ciekawe zakątki, o których nie wspomniano w przewodniku.

Będąc w Tel Awiwie (lub dowolnym innym mieście Izraela) koniecznie spróbujcie świeżo wyciskanego soku z granatu, zwłaszcza połączenia granat – pomarańcza :)

 

DSC_1142

 

W Tel Awiwie odkryłam też najbardziej pozytywny hostel w jakim dotąd byłam. Florentine to idealne miejsce dla podróżników– kameralna atmosfera, mnóstwo pozytywnych ludzi z całego świata i do tego przepyszne izraelskie śniadanie na tarasie w cenie noclegu :)

Jerozolima, miasto łączące trzy religie: Judaizm, Islam i Chrześcijaństwo. Wyjazd do Jerozolimy to wędrówka wgłąb historii wielkich religii. Na starym mieście znajdują się aż cztery dzielnice – żydowska, islamska, chrześcijańska i ormiańska. Tak niewielki obszar skupia w sobie ogromne bogactwo kulturowe. Pozostałości żydowskich świątyń, synagogi, kościoły i klasztory to miejsca, które fascynują nie tylko osoby uduchowione. W Jerozolimie każdy podróżnik znajdzie coś zachwycającego i fascynującego.

 

DSC_1559

 

Jakie wrażenie wywarła na mnie Jerozolima? To kolejne miasto kontrastów, jednak nie względów architektonicznych (jak Tel Awiw), a kulturowych. Przez różnorodność wyznaniową Jerozolima uważana jest za miejsce bardzo niebezpieczne. Regularnie słyszy się tu o zamachach… Jednak mimo niebezpieczeństw miasto tętni życiem. Imprezowa Jerozolima i jej nocne życie jest pozytywnym zaskoczeniem tego miasta. Ze swojej strony polecam Night Bazaar, czyli targowisko, w którym wieczorem otwierane są puby i knajpy :) Niesamowita atmosfera. Skupisko małych pubów, które później przeobrażają się w jeden wielki parkiet. Jeśli byliście kiedyś w warszawskich pawilonach, to wyobraźcie sobie coś większego, na otwartej przestrzeni i taneczną muzyką w tle :)

 

DSC_1729
Morze Martwe. Podobno region Morza Martwego ma około 330 słonecznych dni w roku… Czy potrzebujecie większej zachęty, żeby tam jechać? W Izraelu spędziłam pierwsze kilka dni grudnia i mimo ’’zimy” kąpałam się w Morzu Martwym :) Przepiękne dzikie plaże… Idealne miejsce na krótki postój i odrobinę relaksu :)

 

DSC_1833
Eilat, główny ośrodek turystyczny w Izraelu. Znajduje się tu mnóstwo hoteli, a w sezonie plaże są pełne turystów. Trudno się zresztą dziwić – Eilat kusi pięknymi plażami z widokiem na góry :) Jednak poza sezonem niewiele się tu dzieje… Zwłaszcza w piątkowy wieczór. W miarę zbliżania się sobotniego szabatu zamykane są wszystkie sklepy i restauracje. Ulice pustoszeją… Panująca cisza jest magiczna i lekko dziwaczna – zwłaszcza dla turystów, przyzwyczajonych do imprezowania w piątki :) W Izraelu imprezuje się w czwartki, natomiast w przeddzień szabatu zachowuje się umiar.

 

DSC_1034

 

 

 

foto: Olga Pogonowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *