pizap.com14691924760111

Mój pierwszy maraton

W pierw­szy week­end kwiet­nia tego roku prze­bie­głam swój pierw­szy maraton! Żeby połą­czyć moje dwie pasje, czyli bie­ga­nie i podróże posta­no­wi­łam prze­biec go w Medio­la­nie  :)

Pamię­ta­cie może moją listę marzeń? Prze­bie­gnię­cie mara­tonu było jed­nym z jej punk­tów, który w tym roku speł­ni­łam :)

 

milan_marathon

foto: www.facebook.com/MilanoMarathon

Do udziału w mara­tonie przy­go­to­wy­wa­łam się około trzech mie­sięcy. Długo? Krótko? Ciężko odpo­wie­dzieć. To kwe­stia bardzo indy­wi­du­alna :) Wcze­sniej dosć czę­sto bie­ga­łam (7–15 km) i chodziłam regu­lar­nie na siłow­nię. Sta­ra­łam się bie­gać trzy razy w tygo­dniu, z czego raz w tygo­dniu dłuż­sze biegi (naj­czę­ściej w nie­dziele). W prak­tyce, pół­tora mie­siąca przed star­tem wyje­cha­łam na dwutygodniowe wakacje na Kubę. Owszem, dużo tam zwie­dza­łam na pie­szo, udało mi się nawet ze dwa­/trzy razy pobie­gać… ale jeśli dodać do tego codzienną por­cję drin­ków z fantastycznym kubań­skim rumem, to nie był to efektywny okres tre­nin­gowy… Tak czy ina­czej, po powro­cie z waka­cji (czyli równo miesiąc przed startem) odstawiłam alkohol. No dobra… jedna lampka wina się nie liczy :) Poza tym pil­no­wa­łam tego, co jem, sta­ra­łam się wysy­piać i mak­sy­mal­nie rege­ne­ro­wać.

Myślicie o starcie w maratonie lub jakimkolwiek innym biegu? Oto kilka subiek­tyw­nych wska­zó­wek przed pierw­szym mara­tonem:

 

  • Przy pierw­szym star­cie nie sku­piaj się zbyt­nio na cza­sie. To twój pierw­szy tego typu bieg i cią­głe spraw­dza­nie zegarka nie ma sensu. Jak­kol­wiek dziw­nie to zabrzmi – udział w mara­tonie ma spra­wić Ci przy­jem­nosć i dać poczu­cie speł­nie­nia i satys­fak­cji :)

 

  • Spróbuj prze­biec na 2–3 tygo­dnie przed star­tem dłuż­szy dystans (25–35 km); w moim przy­padku był to dystans 30 km. Po co? Po pierw­sze Twoje ciało musi się przy­zwy­czaić do dłu­go­trwa­łego wysiłku. Po dru­gie będziesz mieć kom­fort psy­chiczny, że się udało i na mara­tonie też dasz radę :)

 

  •  Przy­go­to­wu­jąc się do mara­tonu zain­we­stuj w odpo­wied­nie ubra­nia, może nowe buty, a do tego jakieś fajne gadżety, które umilą Ci bieg? Oczy­wi­ście kup je na tyle wcześnie, żeby mieć moż­li­wość prze­te­sto­wa­nia ich na dłuższych tra­sach przed star­tem, żeby przy­pad­kiem nic cię nie obtarło już po pierw­szych kilo­me­trach :)

 

  • Waze­lina! Na palce u stóp, uda, sutki (u mężczyzn) i pachwiny… Uwierzcie, że przy takim dystan­sie obciera was dosłow­nie wszystko…

 

  • Dobrze jest przy­go­to­wa­nia do mara­tonu od czasu do czasu uroz­ma­icić siłow­nią, base­nem, spa­ce­rami itp. Jest to dosko­nała alter­na­tywa w momen­cie, kiedy zwy­czaj­nie się nie chce lub macie chwi­lowo dosyć bie­ga­nia… Inna forma aktyw­no­ści wzmocni Wasze mię­śnie, poprawi kon­dy­cję, a przede wszyst­kim urozmaici okres przy­go­to­wań :)

 

Naj­waż­niej­sza rada: Zabierz ze sobą porządną dawkę opty­mi­zmu :) Maraton to rewe­la­cyjna impreza, która nie bez powodu przy­ciąga takie tłumy, zarówno star­tu­ją­cych jak i kibi­cu­ją­cych uczest­ni­kom maratonu.

 

milan_marathon2

foto: www.facebook.com/MilanoMarathon

Przed star­tem w Medio­la­nie powta­rza­łam zna­jo­mym, że to mój pierw­szy i ostatni tego typu bieg. Dziś już rozu­miem wszyst­kich, któ­rzy tak licz­nie biorą udział w róż­nego rodzaju bie­gach ulicz­nych. Adre­na­lina, emo­cje i atmos­fera w trak­cie mara­tonu jest po pro­stu nie do opi­sa­nia.

Jesli ktoś z Was zasta­na­wia się nad udzia­łem w jakim­kol­wiek biegu, to mogę dodać tylko jedno:

satysfakcja na mecie –  bezcenna

 

Jesz­cze nie wiem, kiedy wystar­tuję w kolej­nym biegu. Wiem nato­miast, że to nie był to mój ostatni maraton…

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *